image

Teby i Luksor dzieli tak naprawdę niewiele kilometrów, które teoretycznie można przemierzyć nawet i piechotą, pomimo dokuczającego w Egipcie słońca. Dlaczego Teoretycznie? Bo przecież obydwa miasta dzieli Nil, co mimo wszystko dla zwykłego śmiertelnika jest przeszkodą nie do przejścia. Obydwa miasta są znakomitymi atrakcjami turystycznymi, choć o nieco innej specyfikacji, bowiem Luksor jest bazą wypoczynkową, zaś w Tebach mieści się między innymi mistyczna Dolina Królów.

Rejsy po Nilu tak naprawdę są możliwe i ogólnie dostępne, tylko zadajmy sobie pytanie – ile frajdy w zwiedzeniu tafli gigantycznej rzeki w jednej łodzi ze zniesmaczonym Egipcjaninem? Niewiele, dlatego proponujemy Wam zwiedzanie inne niż wszystkie. Nie chodzi o przejazd quadami po pustynnych terenach Egiptu. Nie chodzi o przepłynięcie wpław Nilu (co zresztą nie należy do zbyt mądrych pomysłów). Chodzi o przelot balonem nad najważniejszymi atrakcjami turystycznymi.

Przygotowania idą pełną parą

Przygotowania idą pełną parą

Czytaj dalej »

O temperamencie Latynosów nie trzeba nikomu specjalnie opowiadać. Zresztą doskonale o typowych rozrywkach świadczy niezwykle popularna korrida, której edycje można oglądać nie tylko w Hiszpanii. Nie będziemy zanudzać Was historycznymi smaczkami, datami, a powiemy jedynie, że pierwsza z walk podobno miała miejsce w XII wieku.

Samo widowisko, jak każdy z Was wie, polega na drażnieniu byka. Tym relaksacyjnym zadaniem zajmują się toreadorzy, a w kulminacyjnym momencie pikador wbija ogromnemu zwierzęciu włócznię w tłusty kark. Jak reaguje potulny byk? Oczywiście z miejsca chce się zaprzyjaźnić z każdym, kogo ma w polu widzenia. Spektakl robi kolosalne wrażenie, nawet dla ludzi siedzących grzecznie na bezpiecznych trybunach.

Matadorzy zawsze imponują stoickim spokojem

Matadorzy zawsze imponują stoickim spokojem

Czytaj dalej »

Skalne miasto fot. Maciej Chyra

Skalne miasto fot. Maciej Chyra

Skalne miasto w Czechach jest dobrym pomysłem na weekendowy wyjazd. Skalne miasto leży w Górach Adrszpasko-Teplickich niedaleko przejścia granicznego Golińsk-Mezimesti. Trasa z Wrocławia do Teplic czy Adrszpachu to około dwóch godzin jazdy. Skalne miasto to piękny labirynt ciągnący się pomiędzy skalnymi formami, które mają najróżniejsze kształty kominów, słupów, baszt czy postaci ludzkich i zwierzęcych. Naturalnie ukształtowane formy skał dziwią i zaskakują zwiedzających. Dodatkowo Adrszpaskie góry oferuje kilka tysięcy tras wspinaczkowych. Dostępne są dwie trasy zwiedzania, dłuższa składa się z 4 kilometrowego odcinka, którego przejście zajmuje około 2 godzin oraz krótszego, 1,5 kilometrowego, którego przejście zajmie nam 40-60 min.

Nie ma co się rozpisywać to trzeba po prostu zobaczyć.

Panorama 3d – rynek słoni

Panorama 3d – jezioro

Kanary na ogół kojarzą się dobrze albo źle. Kojarzą się albo z kanarami w komunikacji miejskiej czy krajowej, albo z egzotycznym miejscem wypoczynku pełnym słońca, słońca i jeszcze raz słońca. Jesteśmy blogiem turystycznym, moglibyśmy na upartego wziąć na warsztat temat środków transportu i Panów sprawdzających bilety, ale przecież drugi z podanych jest znacznie ciekawszy :-)

La Palma charakteryzuje się temperamentem typowym dla wysp wulkanicznych. No i bananami. Jako jedna z niewielu nie została zaatakowana przez biura podróży, a więc nie jest celem większości zorganizowanych wycieczek. Turyści raczej przybywają tutaj na własną rękę, pomimo, że na wyspę nie łatwo się dostać. Łatwiej już jest na miejscu, bo to atrakcja turystyczna dla ludzi lubiących chodzić, a w zasadzie nawet dla tych, którzy tego nie lubią – to nie gra roli.

Ogromne pola bananów - siła gospodarki wyspy

Ogromne pola bananów - siła gospodarki wyspy

Czytaj dalej »

Polska zima zawodzi po całości. Pewnie masa czytelników przeklina mnie teraz w myślach, skoro pogoda w większości miejsc naszego kraju jest bardzo… przystępna. Ja mówię o zimie, o której marzą narciarze. O zimie, która spędza sen z powiek snowboardzistom. O zimie, której nie ma w Polsce, ale dzięki nam znajdziecie dobre alternatywy i dowiecie się gdzie można dobrze pojeździć.

Whistler, Kanada

Brakuje tras?

Nie bez przyczyny w 2010 roku Vancouver gościło zimowe Igrzyska Olimpijskie. Malownicze, górskie tereny pełne tras narciarskich, od biegowych po zjazdowe, które urzekały nie tylko kibiców zjeżdżających z całego świata, ale i samych sportowców. Raptem 125 km od Vancouver mieści się inne, doskonale znane amatorom białego szaleństwa, kanadyjskie miasto. Whistler. Tę nazwę warto zapamiętać, bo gdy rozmowa toczona jest na temat najpopularniejszych baz narciarskich na świecie, zawsze przewija się Whistler. Zacznijmy od tego, że całe miasto jest ogromnym kompleksem turystycznym, przez który w ciągu roku przewija się nawet milion odwiedzających. Spływy kajakowe, bungee, wspinaczka wysokogórska, wakeboarding, zjazdy linowe z ogromnych wysokości i… stoki narciarskie.

Czytaj dalej »

1. Sydney, Australia

Sydney Sylwester 2011

Sydney Sylwester 2011 fajerwerki

Sydney jest jednym z pierwszych miast, które ma okazję witać nowy rok. Zabawa miała miejsce w porcie gdzie bawiło się ponad 1,5 miliona sylwestrowiczów. Na największą uwagę zasługują atrakcje świetlne w tym ponad 50 podświetlanych jachtów, które krążyły wokół portu przez całą noc. Niewątpliwie najbardziej spektakularną atrakcją był fenomenalny pokaz 80000 sztuk fajerwerków dając wrażenie jakby most Sydney Harbour Bridge co chwilę eksplodował. Możecie poczuć atmosferę oglądając poniższy filmik: Czytaj dalej »

– Hej, co robisz w sylwestra w tym roku? – Jeszcze nie wiem, czekam na jakąś ciekawą propozycję domówki u znajomych, jak co roku. Tak w 90% przypadków wyglądają plany sylwestrowe naszych znajomych. Ale czy zawsze warto czekać do ostatniej chwili planując… ostatnie dni roku? Zdecydowanie nie, tym bardziej, że na ogół tego typu imprezy to lekko mówiąc niewypały. Lepiej wydać te same pieniądze, które wydalibyście na domówkę, na wycieczkę sylwestrową.

Nie ma co ukrywać, że zachodnia część Polski bezapelacyjnie najczęściej wybiera Czechy. Dlaczego Czechy? Bo mają Pragę. Wyjazdy z Wrocławia wychodzą niesamowicie tanio, bo średnio dzień zabawy sylwestrowo – noworocznej w stolicy naszych zachodnich sąsiadów kosztuje ok. 100 zł. Zależnie od tego, ile dni chcemy spędzić w Pradze, cena rośnie. Terminy wyjazdów zaczynają się już od 29 grudnia, przy powrocie nawet 2 stycznia – dla każdego coś miłego. Cena całej wycieczki przeważnie uwzględnia 1-2 posiłki dziennie, przejazd oraz zwiedzanie Pragi. Pamiętajmy także o wydarzeniach na rynku, które na pewno rozgrzeją każdego ciepłolubnego osobnika w najzimniejszego sylwestra.

Praski sylwester, czyli tanio i dobrze

Praski sylwester, czyli tanio i dobrze

Czytaj dalej »

Zima coraz bliżej, śnieg coraz bliżej i bałwany też coraz… moment, zapomniałem, że bałwanów nie brakuje i nieważne jaką mamy porę roku. Ten wpis będzie czymś innym, nowym w NeoTravel. Dlaczego? Bo chcemy przeczytać o Waszych najciekawszych wakacyjnych, zimowych, urlopowych wspomnieniach. W jakim ciekawym miejscu byliście, z jaką ekipą, a może po prostu zrobiliście coś zakręconego, o czym pamiętacie do końca życia, pomimo, że to były „tylko dwa dni w Pcimiu Dolnym”.

Słynny braszowski bank

Słynny braszowski bank

Czytaj dalej »

Okazuje się, że w Europie można zwiedzić wiele fantastycznych miejsc, mając tylko… samochód! Tak, to zmyślne urządzenie goszczące w większości polskich rodzin potrafi sprawić tyle radości, ile tylko sobie wymarzycie. Dlaczego? Jak? Co ten facet wypisuje? A tak! Wystarczy konkretna ilość paliwa i w drogę! My postanowiliśmy sprawdzić jak mają się drogi w Rumunii, która jest często wybieranym kierunkiem letnich urlopów. Nie poszliśmy na łatwiznę i postanowiliśmy wynająć do tego odpowiedni samochód, a następnie po prostu… jechać. Nie, nie lecieć samolotem – jechać. Jak postanowiliśmy, tak zrobiliśmy – ale ci faceci z Neo Travel to są szaleni…

Trasa początkowo nie straszyła

Trasa początkowo nie straszyła

Wybór samochodu przyszedł łatwo, bez zbędnych ceregieli. Wypożyczalnia pokazała nam samochody rodzinne ze swojej oferty, a to był strzał w dziesiątkę, bo jechaliśmy we dwóch. Dodatkowe miejsce zapełniliśmy bagażem, śpiworami, namiotem, jedzeniem i napojami energetycznymi. Braszów! Nadciągamy. W pierwszej chwili 1300 kilometrów do pokonania było dla nas wręcz śmieszne. Przecież jedziemy we dwóch, będziemy się zmieniać – mobilizowaliśmy się początkowo. Czytaj dalej »

Islandia nie bez powodu powszechnie nazywana jest krainą lodu i ognia. Położona na styku płyt tektonicznych wyspa pochodzenia wulkanicznego urzeka niewyobrażalnymi krajobrazami i zjawiskami serwowanymi nam przez siły natury. Czynne i uśpione wulkany, tryskające wodą geotermiczną gejzery, gorące źródła, lodowce zajmujące 11% powierzchni wyspy, obszerne pustkowia, które dają nam wrażenie, że znajdujemy się na końcu świata. Pomimo, że wyspa nie jest wielka – znajduje się na obszarze trzykrotnie mniejszym od Polski, znaleźć można tu wiele niesamowitych miejsc, których nazwy często ucieszyć mogą jedynie fanów literatury fantasy czy gry World of Warcraft. Co ciekawe Islandia, która kojarzy się z krystalicznie czystym i ekologicznym miejscem posiada wyjątkowo niską liczbę drzew. Lesistość w tym miejscu wynosi nieco ponad 1% czyli podobnie jak w Saharze Zachodniej, Arabii Saudyjskiej czy Kuwejcie. Z tego co wiadomo wszystkiemu winne są owce (w okresie letnim żyje ich tutaj czterokrotnie więcej niż ludzi – pogłowie wielkości 1,1-1,2 mln), które wyżarły doszczętnie każde źdźbło trawy. Podobno na tak małą ilość drzew również wpływ miały masowe wycinanie lasów przez ludzi, niewyobrażalnie silne wiatry oraz opady dwukrotnie wyższe niż w Polsce, ale kto by w to wierzył… Zamiast analizować lepiej przejdźmy do atrakcji.

islandia

Czytaj dalej »


Slider by webdesign