image

Archiwum kategorii ‘turystyka’

Kanary na ogół kojarzą się dobrze albo źle. Kojarzą się albo z kanarami w komunikacji miejskiej czy krajowej, albo z egzotycznym miejscem wypoczynku pełnym słońca, słońca i jeszcze raz słońca. Jesteśmy blogiem turystycznym, moglibyśmy na upartego wziąć na warsztat temat środków transportu i Panów sprawdzających bilety, ale przecież drugi z podanych jest znacznie ciekawszy :-)

La Palma charakteryzuje się temperamentem typowym dla wysp wulkanicznych. No i bananami. Jako jedna z niewielu nie została zaatakowana przez biura podróży, a więc nie jest celem większości zorganizowanych wycieczek. Turyści raczej przybywają tutaj na własną rękę, pomimo, że na wyspę nie łatwo się dostać. Łatwiej już jest na miejscu, bo to atrakcja turystyczna dla ludzi lubiących chodzić, a w zasadzie nawet dla tych, którzy tego nie lubią – to nie gra roli.

Ogromne pola bananów - siła gospodarki wyspy

Ogromne pola bananów - siła gospodarki wyspy

Czytaj dalej »

– Hej, co robisz w sylwestra w tym roku? – Jeszcze nie wiem, czekam na jakąś ciekawą propozycję domówki u znajomych, jak co roku. Tak w 90% przypadków wyglądają plany sylwestrowe naszych znajomych. Ale czy zawsze warto czekać do ostatniej chwili planując… ostatnie dni roku? Zdecydowanie nie, tym bardziej, że na ogół tego typu imprezy to lekko mówiąc niewypały. Lepiej wydać te same pieniądze, które wydalibyście na domówkę, na wycieczkę sylwestrową.

Nie ma co ukrywać, że zachodnia część Polski bezapelacyjnie najczęściej wybiera Czechy. Dlaczego Czechy? Bo mają Pragę. Wyjazdy z Wrocławia wychodzą niesamowicie tanio, bo średnio dzień zabawy sylwestrowo – noworocznej w stolicy naszych zachodnich sąsiadów kosztuje ok. 100 zł. Zależnie od tego, ile dni chcemy spędzić w Pradze, cena rośnie. Terminy wyjazdów zaczynają się już od 29 grudnia, przy powrocie nawet 2 stycznia – dla każdego coś miłego. Cena całej wycieczki przeważnie uwzględnia 1-2 posiłki dziennie, przejazd oraz zwiedzanie Pragi. Pamiętajmy także o wydarzeniach na rynku, które na pewno rozgrzeją każdego ciepłolubnego osobnika w najzimniejszego sylwestra.

Praski sylwester, czyli tanio i dobrze

Praski sylwester, czyli tanio i dobrze

Czytaj dalej »

Zima coraz bliżej, śnieg coraz bliżej i bałwany też coraz… moment, zapomniałem, że bałwanów nie brakuje i nieważne jaką mamy porę roku. Ten wpis będzie czymś innym, nowym w NeoTravel. Dlaczego? Bo chcemy przeczytać o Waszych najciekawszych wakacyjnych, zimowych, urlopowych wspomnieniach. W jakim ciekawym miejscu byliście, z jaką ekipą, a może po prostu zrobiliście coś zakręconego, o czym pamiętacie do końca życia, pomimo, że to były „tylko dwa dni w Pcimiu Dolnym”.

Słynny braszowski bank

Słynny braszowski bank

Czytaj dalej »

Okazuje się, że w Europie można zwiedzić wiele fantastycznych miejsc, mając tylko… samochód! Tak, to zmyślne urządzenie goszczące w większości polskich rodzin potrafi sprawić tyle radości, ile tylko sobie wymarzycie. Dlaczego? Jak? Co ten facet wypisuje? A tak! Wystarczy konkretna ilość paliwa i w drogę! My postanowiliśmy sprawdzić jak mają się drogi w Rumunii, która jest często wybieranym kierunkiem letnich urlopów. Nie poszliśmy na łatwiznę i postanowiliśmy wynająć do tego odpowiedni samochód, a następnie po prostu… jechać. Nie, nie lecieć samolotem – jechać. Jak postanowiliśmy, tak zrobiliśmy – ale ci faceci z Neo Travel to są szaleni…

Trasa początkowo nie straszyła

Trasa początkowo nie straszyła

Wybór samochodu przyszedł łatwo, bez zbędnych ceregieli. Wypożyczalnia pokazała nam samochody rodzinne ze swojej oferty, a to był strzał w dziesiątkę, bo jechaliśmy we dwóch. Dodatkowe miejsce zapełniliśmy bagażem, śpiworami, namiotem, jedzeniem i napojami energetycznymi. Braszów! Nadciągamy. W pierwszej chwili 1300 kilometrów do pokonania było dla nas wręcz śmieszne. Przecież jedziemy we dwóch, będziemy się zmieniać – mobilizowaliśmy się początkowo. Czytaj dalej »

Każdy zna ten czerstwy kawał o tym, jak to pewien facet (dajmy mu na imię Andrzej), wrócił z wakacji rzekomo w Norwegii i zaczyna chwalić się pobytem w pracy. Jeden z kumpli głównego bohatera pyta więc, czy Andrzej widział słynne Fjordy, na co stereotypowy Polak odpowiada “Człowieku, Fjordy to mi z ręki jadły!”. Tego żartu mógłby użyć Karol Strasburger w jednym z odcinków Familiady, ale uznajmy, że jest to niezłe wprowadzenie do wpisu o Norwegii.

Widok na miasto Bergen

Widok na miasto Bergen

Czytaj dalej »

Jak każdy z nas dobrze wie, w Stanach Zjednoczonych, potocznie zwanych „Ameryką” wszystko jest większe. Auta są większe, pieniądze zarabia się większe, restauracji typu fast food jest więcej, a od tego to i niektórzy ludzie są więksi. Skoro wiemy już czego spodziewać się po USA, pomyślmy co warto odwiedzić. Dogodzenie najbardziej wybrednemu turyście może okazać się sporym wyzwaniem. Ale czy na pewno? Gwarantuję, że jest takie miejsce wśród 50 stanów, które zechce obejrzeć każdy.
Jakie to miejsce, zastanawiasz się drogi czytelniku? Otóż to Wielki Kanion – tak, zdradziłem to dość szybko. Zdradziłem, bo nie ma co ukrywać, że jest to miejsce nie do opisania słowami, gestami, a czasem brakuje nawet zdjęć. Wyobraźcie sobie koryto rzeki drążone przez 10 mln lat. Robi wrażenie? Musi robić. Ale to tak naprawdę nic, to tylko wiek, a na świecie jest przecież wiele starych rzeczy, które można zobaczyć.

Wielki Kanion

Wielki Kanion

Czytaj dalej »

Katmandu robi ogromne wrażenie w porównaniu przynajmniej z większością miast europejskich. Lecąc w stronę stolicy Nepalu mijając puszyste chmury, z których nieśmiało wyłaniają się czubki Himalajów, widoki były już tylko lepsze. Dzielnica jak każda inne – Thamel, wypełniona jest codziennie przez mieszkańców, bądź turystów. Ci drudzy niejednokrotnie częściej zaglądać muszą pod nogi niż zwiedzać to niesamowite miasto, by nie zostać rozjechanym przez szalonych kierowców taksówek, rowerów, motorowerów, rikszy, motocykli czy innych wynalazków technologicznych.

Poza tłokiem, który jest na swój sposób ciekawy i nieprzytłaczający, w porównaniu z polskimi korkami na Alejach Jerozolimskich, naprawdę warto trafić na jeden z najważniejszych festiwali w Nepalu – Indra Jatra. Trwająca osiem dni zabawa uświęca zakończenie sezonu monsunowego, co dla mieszkańców tego kraju jest nadzwyczaj istotne. Jest to też jedyny okres w roku, gdy Kumari, a więc siedmioletnia bogini Nepalu opuszcza swój dom i prowadzi swoisty pochód przez Plac Durbar, niesiona w złotym rydwanie.

Kumari na pochodzie Indra Jatra 2011

Czytaj dalej »

Rozpoczniemy nieco nietypowo, bo to mój debiut, jednak obiecuję, że nudno nie będzie. Ostatnie wpisy raczej skupiały swoją uwagę na miejscach trudno dostępnych dla zwykłych śmiertelników – Polaków. Dlaczego? Kasa, misiu, kasa. Propozycja więc bardziej przystępna, bo w Szkocji. Nie będzie o mieście, które wiele osób myli ze stolicą tego pięknego, wyspiarskiego kraju, a więc o Glasgow. Będzie o prawdziwej stolicy, o Edynburgu. Co może być interesującego na deszczowej, zimnej i ponurej wyspie, zastanawiasz się drogi czytelniku? Atmosfera i klimat, których nie uświadczysz nigdzie indziej.

Pierwsza kwestia, niesamowity średniowieczny zapach, który unosi się nad niemal każdym zakątkiem tego miasta. Zdecydowanie gwoździem programu edynburskiej wyprawy pozostaje Zamek, który jest w użyciu od ponad 1000 lat (!), a nadal utrzymuje świetną kondycję. Masywna budowla została stworzona na skarpie, co dodaje uroku, na który brakuje słów. Malowniczy widok zarówno ze szczytu Zamku, jak i z jego stóp jest niezapomniany. Nie ma co ukrywać, że 120 metrów n.p.m. robi swoje, przy czym gmach umiejscowiony jest w centrum miasta.

Zamek

Zamek

Czytaj dalej »

1. Las deszczowy Daintree, Australia

Daintree to najstarszy las deszczowy na świecie, piękny, bujny i bardzo egzotyczny. Można tam zwiedzać dżunglę, stare jaskinie wypełnione świetlikami a także odpocząć w znanym ośrodku położonym w środku lasu Daintree Eco Lodge and SPA.

Daintree Rainforest Eco Lodge

Czytaj dalej »

Turystyka to jeden z naprężnej rozwijających się segmentów rynku. Nic więc dziwnego, że wokół powstają coraz to nowe firmy oferujące usługi typowo turystyczne. Coraz to nowe hotele, linie lotnicze, a nawet biura turystyczne zalewają nas przeróżnymi ofertami i promocjami. Ich oferty, choć pozornie atrakcyjne wyglądają zupełnie inaczej, po dogłębnym przyjrzeniu się im. W tym chaosie tracimy czas, nerwy, pieniądze i przede wszystkim wymarzone wakacje.

Szybkie planowanie, wymarzone wakacje

Zaoszczędzić sobie tego wszystkiego i wybrać się na wymarzone wakacje? – może brzmi to jak tytuł poradnika dla zwalczających stres, ale najlepiej oddaje istotę funkcjonowania innowacyjnej porównywarki turystycznej Turigo. To pierwszy, tak kompleksowy serwis wyszukujący i porównujący ceny na przykład biletów lotniczych, czy wynajmu samochodu. Serwis powoli zdobywa w Polsce popularność, a ma wielki potencjał, gdyż jest jednym z najprzydatniejszych serwisów dla miłośników podróżowania. Czytaj dalej »


Slider by webdesign